Mój bejbiś kochany (tego nie widać, ale on waży już prawie 5kg)
Kitka, Bazyl i Eliot
- atomeria
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2891
- Rejestracja: 28 gru 2012, 11:17
- Płeć: K
- Skąd: okolice Poznania
Re: Kitka i Bazyl
Ano dziecinki
Mój bejbiś kochany (tego nie widać, ale on waży już prawie 5kg)

Mój bejbiś kochany (tego nie widać, ale on waży już prawie 5kg)
- atomeria
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2891
- Rejestracja: 28 gru 2012, 11:17
- Płeć: K
- Skąd: okolice Poznania
Re: Kitka i Bazyl
Tu ledwie go widać, ale za to doskonale widać, że trasporterek Kitki jest fajniejszy 

- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Kitka i Bazyl
O, widzę, że u Ciebie na podłodze tak jak u mnie - koci plac zabaw <lol> I mamy taki sam tunel 
- atomeria
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2891
- Rejestracja: 28 gru 2012, 11:17
- Płeć: K
- Skąd: okolice Poznania
Re: Kitka i Bazyl
Becia, tunel jest świetny, prawda? Chociaż Bazyl w te rękawki nawet nie próbuje wchodzić 
Za to Kitka bardzo chętnie.
Wcześniej miałam taki biało-zielony z zooplus, na pewno wiesz o którym mówię
Ale ten koty dość szybko zmaltretowały i został z niego wiotki flaczek, do którego nie dało się już wejść, za to świetnie służył Kitce jako sanki
Potrafiła z narożnika lub stolika skakać na niego z impetem, a potem jechać na nim przez jakieś 2 metry 
Lubiła też siedzieć sobie na nim, a pańcia ciągnęła po podłodze, jak sanki :-) I im więcej zakrętasów pańcia robiła, tym kotka była szczęśliwsza, a kiedy zdarzyło się jej zsunąć z sanek, natychmiast wskakiwała na nie z powrotem.
Co do placu zabaw -pańcie kupują różne wymyślne zabawki, a koty i tak największą frajdę mają ze skradzionych słomek lub papierków i szeleszczących siatek "reklamówek"
Za to Kitka bardzo chętnie.
Wcześniej miałam taki biało-zielony z zooplus, na pewno wiesz o którym mówię
Lubiła też siedzieć sobie na nim, a pańcia ciągnęła po podłodze, jak sanki :-) I im więcej zakrętasów pańcia robiła, tym kotka była szczęśliwsza, a kiedy zdarzyło się jej zsunąć z sanek, natychmiast wskakiwała na nie z powrotem.
Co do placu zabaw -pańcie kupują różne wymyślne zabawki, a koty i tak największą frajdę mają ze skradzionych słomek lub papierków i szeleszczących siatek "reklamówek"
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Kitka i Bazyl
O tak, bardzo fajny. Solidnie wykonany, wytrzymały materiał
Moje koty takie harce w nim, na nim, w koło niego wykonują, że ho, ho....A w rękawki nie wchodzą. Ja im je zawinęłam i mają "okienka" w tunelu :-)
- Danusia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5837
- Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Kitka i Bazyl
Malutki słodki synuś <serce> jak kocurek ma juz 5 kg to będziesz miała co nosić w przyszłości <lol> Koloruś ma 6,3 i to juz mi wystarczy <mrgreen> <lol> ręce czuje i to nieżle
No i potem przy takim placu zabaw goście nie kociarze niestety ale nie są porządani <lol> <lol>
No i potem przy takim placu zabaw goście nie kociarze niestety ale nie są porządani <lol> <lol>
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Re: Kitka i Bazyl
Słodki ten bejbiś, jak śpi, ale chyba czas pomyśleć o rozecie w rozmiarze XL <mrgreen>
- atomeria
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2891
- Rejestracja: 28 gru 2012, 11:17
- Płeć: K
- Skąd: okolice Poznania
Re: Kitka i Bazyl
Soniu, oczywiście, że myślę <mrgreen> Dość intensywnie.
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Kitka i Bazyl
Ale slodki bejbis <zakochana>
- atomeria
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2891
- Rejestracja: 28 gru 2012, 11:17
- Płeć: K
- Skąd: okolice Poznania
Re: Kitka i Bazyl
Danusiu - też już o tym myślałam, już teraz czuję, że nie noszę, a dźwigam, a Bazylek do tego to z tych kotów, które na kolanka to niekoniecznie, ale ponosić go to bardzo chętnie 
Beciu, pozwoliłam sobie skorzystać z Twojego pomysłu, okazał się genialny <mrgreen>
Jak tylko podwinęłam jeden z rękawków, Bazyl natychmiast wparował do tunelu i poszedł sprawdzić co też widać przez to nowe okienko
Wystawił przez nie łepek i miał taką minę, jakby przez to okienko wszystko wyglądało inaczej niż do tej pory.
Aż szkoda, że nie miałam aparatu pod ręką.
Beciu, pozwoliłam sobie skorzystać z Twojego pomysłu, okazał się genialny <mrgreen>
Jak tylko podwinęłam jeden z rękawków, Bazyl natychmiast wparował do tunelu i poszedł sprawdzić co też widać przez to nowe okienko
Aż szkoda, że nie miałam aparatu pod ręką.