elwiska3 pisze:Zuza takich 5 jak nasze rozbawione nad ranem to chyba w domu wariatów można skończyć
bez takich aluzji proszę Ja mam dwa i jak myślisz - gdzie teraz jestem, co? <mrgreen>
<rotfl> <rotfl> <rotfl> no widzisz <rotfl> <rotfl>
ale to się nie liczy bo Morusek grzeczny a Tosiek to imię już niesie za sobą taki charakter ( nieważne czy dziewczynka czy chłopczyk) W przedszkolu nawet było hasło Antośki uspokoi się ( moja Tosia + 2 chłopców)
Mam nadzieję, że teraz w pracy nie siedzisz <mrgreen>
Kiedy Mordimer stanie mi łapką na tchawicy i wsadzi wąsy do nosa....I chuchnie smoczym oddechem...
Khaleesi zawsze była grzeczna i nie budzi nas intencjonalnie. Równo o 5:40 idzie do kuwety i zakończenie misji oznajmia nam długim i głośnym drapaniem po podłodze, które zapewne budzi nie tylko nas, ale i sąsiadów z dołu
<rotfl> Ale się ubawiłam czytając o tym kto komu jakie pobudki funduje
Wpadłam z jeszcze jednym pocieszeniem - z psem wcale nie jest lżej <mrgreen> Diunka to nawet bardzo dyskretna próbuje być, ale co z tego, kiedy najczęściej budzę się zanim jeszcze dojdzie do sypialni, bo mnie odgłos pazurków stukających po podłodze budzi. Drugi stopień budzenia to jej gorący oddech na mojej twarzy, a gdyby i to jakimś cudem nie wyrwało mnie z objęć Morfeusza, to trącający mnie zimny i mokry nochal na pewno <mrgreen>
Ale kocham te moje futerka... i te pobudki w sumie też <serce>
No jak to jak ? <lol>
7h00, sobota.
Mial mial
Ja wstaje, kotenka poglaskam, dosypie do miseczki, sprzatne kuwete i sie klade.
Kwadransik pozniej MIAL MIAL
W sypialni bezruch MIAL MIAL sie nasila
TZ wstaje, glosno mowi ARRETE (przestan) i staje kolo drzwi na schody....
Missy juz wie, ze Pancio nie zartuje i ze nastepne poltorej godziny spedzi na dole domu (jak ma szczescie to garaz jest otwarty, wtedy to raj - mozna sie schowac pod przyczepke, poganiac po zlewie i wdrapac sie na stol ze srubkami).
Czasem nawet zbiega sama (najczesciej jednak lapie ja TZ i stawia na schodach)
Jak to mowi TZ, najgorsze to jest to, ze on jest ZLY ze spac nie moze, ale kot MRUCZY jak go stawia na tych schodach, wiec udaje twardziela, ale kota pomizia pod brodka. Za kare pewnie <rotfl>
nie kochana zamówiłam swoje bo się wystraszyłam, że chłopaki nie będą mieć co jeść (choć jeszcze mam 2 lub 3 paczki RC British ze starym składem każda po 800g - ale zrezygnowaliśmy całkowicie z nich)
KOTKU cudowne te Twoje kąciembry
Nie wiem czy kiedykolwiek jestem w stanie nadrobić całą Twoją historię przez ta moją nieobecność Ale stopniowo stopniowo, mam nadzieję że mi się kiedyś uda, w każdym bądź razie będę próbować! Bo jesteś niesamowita w opowiadaniu, bo masz niesamowite Kociaki...miziaczki dla Was jeszcze raz
Coffifi bardzo Ci dziękuję za tyle ciepłych słów
Tak naprawdę wcale dużo się u nas nie dzieje więc aż tak bardzo do nadrabiania nie ma pewnie Takie ot wydarzenia dnia codziennego.
Pozdrawiamy i miło Cię widzieć po przedłużającej się nieobecności!