YOGUŚ Mazuria*PL & CARMELCIA Mikołówka*PL

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
Malena
Posty: 695
Rejestracja: 06 lut 2014, 20:04
Płeć: kobieta
Skąd: kujawy

Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL

Post autor: Malena »

<rotfl> <rotfl> <rotfl>
masz rację Yamaha, Yoguś no naprawdę ciepła kluska, jak na święta wielkanocne zawitała do nas cała zgraja gości to kot postanowił święta spędzić pod łóżkiem w sypialni. Gdyby nie fakt, że w salonie stoi drapak to nikt by nie uwierzył, że mamy w domu kota <lol> <lol> <lol>

Zastanawiam się czasami czy gdyby miał towarzystwo innego bardziej odważnego kota, to może sam by się stał odważniejszy...
Awatar użytkownika
Beate
Agilisowy Rezydent
Posty: 6863
Rejestracja: 18 kwie 2013, 07:36
Płeć: kobieta
Skąd: Łódzkie

Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL

Post autor: Beate »

U nas piękne szeleczki leżą i choć miały być na wyrost ,to chyba jednak za bardzo się skurczyły ;-))
Awatar użytkownika
AgnieszkaP
Agilisowy Rezydent
Posty: 4857
Rejestracja: 24 lut 2011, 16:16
Płeć: kobieta
Skąd: Warszawa

Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL

Post autor: AgnieszkaP »

Zdejmijcie ze mnie tę bestię <lol>

obrazek

Wspaniale rośnie śnieżynek <zakochana> :kotek:
Awatar użytkownika
Betuś
Posty: 4042
Rejestracja: 21 sty 2014, 20:44
Płeć: Kobieta
Skąd: Łódź

Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL

Post autor: Betuś »

Dzielny koteczek :kotek: :kotek:
Rośnie chłopczyk jak na drożdżach i jest prześliczny <zakochana>
Awatar użytkownika
Yolla
Agilisowy Rezydent
Posty: 2533
Rejestracja: 06 kwie 2013, 16:22
Płeć: kobieta
Skąd: Białystok

Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL

Post autor: Yolla »

mój Icek jak był mały to potrafił wyjść na klatkę i gonił schodami na górę, najczęściej łapalam go na 4 piętrze (mieszkamy na 2)
a teraz jak wyjdzie na klatkę to postoi chwilę na wycieraczce i sam wraca do domku <mrgreen>
Awatar użytkownika
cheshire
Posty: 782
Rejestracja: 23 cze 2013, 12:20
Płeć: kobieta
Skąd: Śląsk

Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL

Post autor: cheshire »

Newton tez mi ostatnio ucieka na klatke i go gonie do mieszkania spowrotem albo zamykam drzwi na 5 s i po otwarciu mowie wchodzisz czy nie i wchodzi <lol> Ciekawski sie zrobil a jak byl maly to nosa poza jeden pokoj nie wyciagal.
Awatar użytkownika
EsteraR
Hodowca
Posty: 444
Rejestracja: 06 sie 2010, 00:43
Hodowla: EstiBri*PL
Kontakt:

Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL

Post autor: EsteraR »

Dobrze, że Wam Yogiś nie strzela focha za te szelki <lol>

Ale już chłopak urósł <shock>
Awatar użytkownika
Malena
Posty: 695
Rejestracja: 06 lut 2014, 20:04
Płeć: kobieta
Skąd: kujawy

Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL

Post autor: Malena »

Ło matulu dziewczyny jaki miałam dziś "piękny" powrót do domu - sprzątanie od samego progu <kciukwdół>

Wchodzę jak zawsze do domu, od progu widzę mojego kotucha na drapaku, nagle rzut oka na podłogę - wielka rozmazana kupa przez pół przedpokoju <strach> a kot biegnąc do mnie ciągnie tyłek po dywanie!!! Więc rzucam wszystko, cap kota pod pachę i biegiem do łazienki w przeświadczeniu, że Yoguś ma biegunkę!!! W łazience następna rozsmarowana kupa na podłodze!!! Zaglądam pod ogon, a tam niespodzianka nie ma rozwolnienia, ale za to są trzy duże kupalki wklejone w futerko których Yogi nie mógł się pozbyć bo były połączone moim włosem. Co ja musiałam się namęczyć żeby tą zaschniętą kupę usunąć (a mój obsrany kotek w ramach wdzięczności tylko mnie pogryzł :-///// ) później jeszcze mycie śmierdzącego tyłeczka, mycie podłóg i zbieranie zaschniętych kup z dywanów... No masakra jakaś!!

A cały historia swój początek ma w tym, że Yogi podgryza mi włosy <wsciekly> Jeśli tylko zobaczy, że gdzieś radośnie pląsa sobie jakiś kosmyk to już kombinuje jak go upolować. O ile za dnia jakoś to kontroluję (związuję włosy i pilnuję żeby ich nie gryzł) o tyle w nocy jest gorzej bo nawet jak zwiążę je gumką to on potrafi usiąść przy mojej głowie i pazurkami wyszarpywać włosy z kitki i podgryzać!!! Nie muszę Wam mówić jak straszne jest budzenie się w środku nocy dlatego, że ktoś właśnie wyrywa wam włosy. Próbowałam już przykrywania się poduszką (okazała się zbyt mała zawsze jakieś włosy wystawały) więc pozostała mi jeszcze kołdra, ale pod kołdrę Yoguś potrafi sobie wejść doszło do tego że muszę szczelnie zawinąć głowę szalem i dopiero w takim turbanie przykryć głowę kołdrą. Nie muszę Wam mówić jak ja rano wyglądam :mimbla: fryzura lepiej nie mówić, a spanie pod tą kołdrą powoduje że czuję się jakbym w worku na głowie spała.

Wiem, że to okropne i bardzo bym tego chciała uniknąć, ale już się zaczęłam zastanawiać czy nie powinnam zamykać mu na noc drzwi do sypialni :((((
Awatar użytkownika
Audrey
Agilisowy Rezydent
Posty: 6092
Rejestracja: 30 cze 2012, 19:38
Płeć: kobieta
Skąd: Kujawy

Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL

Post autor: Audrey »

Ojej, a to Ci przygoda. Współczuję i wyobrażam sobie, co przeżyliście. :hug: Czyszczenie pantalonów do miłych zajęć nie należy. Nie wiem, co mam poradzić, bo nigdy nie mielismy takiej sytuacji z podgryzaniem włosów.
Oj, Yogiś pokazał charakterek. :kotek:
Awatar użytkownika
Yolla
Agilisowy Rezydent
Posty: 2533
Rejestracja: 06 kwie 2013, 16:22
Płeć: kobieta
Skąd: Białystok

Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL

Post autor: Yolla »

<shock> oj to rzeczywiście masz problem
albo trzeba zamykać sypialnię (z nadzieją, że z wiekim mu przjdzie) albo wieczorem tak wybawić Yoginka żeby miał siłę tylko na spanie <mrgreen>
Zablokowany