Jak spotkali się prawdziwi miłośnicy koteczków to na pewno musiało być super i tylko można zazdrościć <mrgreen>
No my jesteśmy po prostu z innej bajki <lol> ale to wszystko przez te KOTY <serce>
Forreścik miał dziś wizytę u weta. On sie w tej Pani dr zakochał a ona w nim <shock> Tak sie miziali, ze szok <shock> Wet nie chciała mu obciąć pazurków bo " kotek sie na nią obrazi " <lol>
Mój Forrest znów ma opuchliznę na wardze. Nie wyglada to dokładnie jak płytka eozynofilowa, ale jest takie podejrzenie. Mógł tez poprostu sie uderzyć
yamaha pisze:<rotfl> <rotfl> <rotfl>
A nie zabrala go wetka "na chwile na zaplecze" moze ?
I nie mial tej wargi potem opuchnietej ? <rotfl> <rotfl> <rotfl>
Bo moze ona mu zacznie rozne schorzenia wymyslac, zebys go tylko przywozila co 2 dni, co ?
Pewnie tak <lol> <lol> <lol>
No mówiła mi kilka razy, żebym go zostawiła <zły>
<lol> <lol> <lol>
Jak Ci zacznie wmawiac, ze ma podejrzenia przerostu watroby, zaciekow na futrze, zbyt krzywego ogona, zlej proporcjonalosci w rozdziale zrenic albo tego typu, to sie nie daj nabrac <rotfl> <rotfl> <rotfl>