Tajguniu jesteś boska, a to zdjęcie na balkonie rozbawiło mnie do łez i skutecznie poprawiło humor <rotfl>
Tajga
- PyzowePany
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2664
- Rejestracja: 13 sty 2014, 13:36
- Płeć: K+M
- Skąd: Wrocław
Re: Tajga
Ostatnio jestem w czarnej d... na forum
Ale do pięknej Tajgi muszę, no muszę zajrzeć! Zwłaszcza, że taka wspaniała okazja i rocznica do świętowania
! W życiu jednak nie ma przypadków, Tajga była wam pisana
Tajguniu jesteś boska, a to zdjęcie na balkonie rozbawiło mnie do łez i skutecznie poprawiło humor <rotfl>
Tajguniu jesteś boska, a to zdjęcie na balkonie rozbawiło mnie do łez i skutecznie poprawiło humor <rotfl>
- Danusia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5837
- Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Tajga
Ja tez przyłączam się do najserdeczniejszych i najcieplejszych życzeń dla wspaniałej koteczki i jej wspaniałej rodzinki
Prześliczna koteczka <serce> łatki ma rewelacyjne <zakochana> <zakochana>
Ja też nie sadziłam jeszcze nie tak dawno ,ze takie futerko może zrobić taki wielki przewrót w naszym życiu <lol> i w ten sposób mamy dwa kocie skarby <mrgreen>
Ze zdrowiem też wszystko się poukłada po prostu MUSI
pomalutku :-) wszystko będzie dobrze <ok> <ok> <serce> <serce>
My też wiecznie walczymy o Kolorusia :-)
<serce>

Prześliczna koteczka <serce> łatki ma rewelacyjne <zakochana> <zakochana>
Ja też nie sadziłam jeszcze nie tak dawno ,ze takie futerko może zrobić taki wielki przewrót w naszym życiu <lol> i w ten sposób mamy dwa kocie skarby <mrgreen>
Ze zdrowiem też wszystko się poukłada po prostu MUSI
My też wiecznie walczymy o Kolorusia :-)
- ozon
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2239
- Rejestracja: 18 lis 2013, 09:38
- Płeć: kobieta
- Skąd: Tajgówko Małe :)
Re: Tajga
Kasiu, Danusiu, Agnieszko
Po piątkowej wizycie diagnoza jest taka - najprawdopodobniej wszystkiemu winien jest stres związany z remontem piętro niżej. Dzisiaj kończymy antybiotyk, od jutra Tajga ma dostawać Venter (plus kontynuacja Vetomune) i czekamy na rozwój sytuacji.
Ale im dłużej o tym myślę, tym bardziej się zastanawiam nad konsultacją u innego weta. Poradźcie mi, proszę, czy taka konsultacja wyłącznie na podstawie wyników i opisu, bez kota, ma jakikolwiek sens? Bardzo nie chciałabym ciągnąć gdzieś Tajgi (dokładając jej kolejnego i to potężnego stresu) tylko po to, żeby usłyszeć, że objawy są nietypowe.
Po piątkowej wizycie diagnoza jest taka - najprawdopodobniej wszystkiemu winien jest stres związany z remontem piętro niżej. Dzisiaj kończymy antybiotyk, od jutra Tajga ma dostawać Venter (plus kontynuacja Vetomune) i czekamy na rozwój sytuacji.
Ale im dłużej o tym myślę, tym bardziej się zastanawiam nad konsultacją u innego weta. Poradźcie mi, proszę, czy taka konsultacja wyłącznie na podstawie wyników i opisu, bez kota, ma jakikolwiek sens? Bardzo nie chciałabym ciągnąć gdzieś Tajgi (dokładając jej kolejnego i to potężnego stresu) tylko po to, żeby usłyszeć, że objawy są nietypowe.
- Aga12
- Posty: 783
- Rejestracja: 23 wrz 2010, 12:31
- Płeć: kobieta
- Skąd: okolice Torunia
Re: Tajga
Jeżeli uważasz,że lepiej będzie skonsultować jeszcze diagnozę u innego weta to zrób to.Ja,znając siebie i moje przewrażliwienie, chyba bym tak zrobiła,gdyby mi taka myśl po głowie chodziła.
Tak na wszelki wypadek,żeby sobie nie wyrzucać,że mogłam zrobić coś aby kotu pomóc a nie zrobiłam.Tylko musisz się liczyć z tym,że drugi wet,może potwierdzić diagnozę ale może też postawić inną.I co wtedy, komu zaufać?
No i oczywiście,że ta druga konsultacja to bez Tajgi.Nie ma sensu dokładać jej stresu.No chyba,że drugi wet się uprze,że on absolutnie musi kota zobaczyć.To mówi się trudno,trzeba Tajgę zapakować i dowieźć.
Tak na wszelki wypadek,żeby sobie nie wyrzucać,że mogłam zrobić coś aby kotu pomóc a nie zrobiłam.Tylko musisz się liczyć z tym,że drugi wet,może potwierdzić diagnozę ale może też postawić inną.I co wtedy, komu zaufać?
No i oczywiście,że ta druga konsultacja to bez Tajgi.Nie ma sensu dokładać jej stresu.No chyba,że drugi wet się uprze,że on absolutnie musi kota zobaczyć.To mówi się trudno,trzeba Tajgę zapakować i dowieźć.
- ozon
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2239
- Rejestracja: 18 lis 2013, 09:38
- Płeć: kobieta
- Skąd: Tajgówko Małe :)
Re: Tajga
Otóż toAga12 pisze:Tylko musisz się liczyć z tym,że drugi wet,może potwierdzić diagnozę ale może też postawić inną.I co wtedy, komu zaufać?![]()
Popytam jeszcze, pomyślę do kogo iść, jak się da, to może zaczekam aż TŻ wróci z trasy, bo ja to jestem panikara, a on to taka "siła spokoju" jest.
- Betuś
- Posty: 4042
- Rejestracja: 21 sty 2014, 20:44
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Łódź
Re: Tajga
Moze poprosilabys weta o wizytę w domu? Wiem, ze u nas jest taka możliwość. Osobiście uważam, ze lekarz powinien zbadać kota: osłuchac, zmierzyć temp, zbadać brzuszek itp.
Zycze Tajguni dużo zdrowia i jak najmniej stresów.
Zycze Tajguni dużo zdrowia i jak najmniej stresów.
- ozon
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2239
- Rejestracja: 18 lis 2013, 09:38
- Płeć: kobieta
- Skąd: Tajgówko Małe :)
Re: Tajga
Betuś, z tego, co wiem u mnie w mieście tylko jeden wet robi wizyty domowe. A jeśli chodzi o badania, to oczywiście tak, masz zupełną rację, ale mnie na razie chodziłoby o tylko o opinię innego weta. Gdyby leczenie miałoby być ewentualnie korygowane, to oczywiście normalnym trybem - najpierw wizyta z kotem, badania itd. :-)