Cleo i Tosia Agilis Cattus*PL

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Danusia
Agilisowy Rezydent
Posty: 5837
Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa

Re: Cleo i Tosia Agilis Cattus*PL

Post autor: Danusia »

agniecha pisze: 08 lip 2017, 16:54 Mama kociczka czuje się świetnie , dzisiaj upolowała dla maluchów tłustą mysz :) brzuszek ładny, kotka wcale się nim nie interesuje, ale maluchów nie dopuszcza . Widać uznała, że myszy , Growth i puszki wystarczą , a patrząc na czarnuszka który pięknie się zaokrąglił to faktycznie wystarczą :)
Jak dobrze ,że się wszystko poukładało i mamunia i kociaki są zdrowe :serce: :serce: :serce:

Ale wyobraziłam sobie tą tłustą mysz i nasze kociaki :lol:
Kala zwiałaby w ciemny kąt ,Kolorek może pobawiłby się trupolcem jak zabawką ,a tu takie jedzonko pożywne w naturze :mrgreen:
Awatar użytkownika
annishere
Posty: 136
Rejestracja: 25 cze 2017, 11:46
Płeć: kobieta
Skąd: Dąbrowa Górnicza/Warszawa

Re: Cleo i Tosia Agilis Cattus*PL

Post autor: annishere »

Cofnęłam kilka stron, aby przyjrzeć się kocim bohaterom tematu. Ale cudne koteły i cudne zdjęcia :milosc: Aż przykro, że nie mogę mieć kolejnego kota dla towarzystwa Krewecie.
Awatar użytkownika
jasminka
Agilisowy Rezydent
Posty: 3011
Rejestracja: 28 sty 2010, 10:00
Płeć: kobieta
Skąd: Śląsk

Re: Cleo i Tosia Agilis Cattus*PL

Post autor: jasminka »

Agnieszko że na dobre życzenia zawsze jest właściwy czas :mrgreen: to życzę Ci wielu słonecznych dni, spełnienia marzeń ,samych romantycznych wieczorów z ukochanym i czego sobie życzysz :kiss: :kwiatek: :winko:
Awatar użytkownika
agniecha
Agilisowy Rezydent
Posty: 1066
Rejestracja: 15 mar 2015, 16:15
Płeć: kobieta
Skąd: Bydgoszcz

Re: Cleo i Tosia Agilis Cattus*PL

Post autor: agniecha »

Dziękuję :)
Wczoraj od rana byliśmy u rodziców i próbowaliśmy ogarnąć spustoszenie jakie wywołała nawałnica która przeszła z piątku na sobotę . Powiem Wam , że to co się działo to był horror . Są spustoszenia które będą sprzątane i naprawiane miesiącami. Nie ma całych lasów , na polach leżą dachy domów ,u rodziców na szczęście dom uszkodzony minimalnie i im nic się nie stało , ale nie ma części sadu , ogromne wierzby i świerki w ogrodzie powyrywane z korzeniami leżą i straszą , wszędzie wyjące syreny i świecące straże pożarne . Nie ma wody, prądu , świeczek w okolicznych sklepach i wody mineralnej . Piję kawę i będę budzić resztę rodziny . Jedziemy znowu i jutro też . Dobrze, że mój mąż ma jeszcze urlop, bo razem z ojcem i moim szesnastoletnim synem zrobili wczoraj wielką pracę . Piły spalinowe słychać wszędzie po drodze i we wsi . Rodzice smutni . Wiele serca włożyli w ogród , wiemy, że najważniejsi ludzie i zwierzęta, ale żal patrzeć . Wiecie , kiedy udało mi się dodzwonić rano po tej nawałnicy do taty , a byliśmy jeszcze w Grecji, to pierwsze zapytałam , czy nic im się nie stało, a potem , czy są wszystkie ich koty :lol: moja Paula zapytała pierwsze o koty....Kotom nic się nie stało , a wczoraj szczęśliwe pracowały razem z nami tzn. właziły w każdą nową dziurę , a maluchy polowały na wszystkie ruszające się gałązki . Mój mąż ma dzisiaj czterdzieste urodziny :) Tort i szampan będą z dodatkiem wiórów i smrodu spalin z pił .
Awatar użytkownika
Kamila
Agilisowy Rezydent
Posty: 3773
Rejestracja: 04 gru 2015, 13:01
Płeć: kobieta
Skąd: Bydgoszcz

Re: Cleo i Tosia Agilis Cattus*PL

Post autor: Kamila »

To wszystkiego najlepszego dla Męża :tort: Straszne te nawałnice w ogóle całe te zawirowania pogodowe, zmienność, burze, ulewy, powodzie......
:(((( to życzę Wam zeby Wasza praca jak najszybciej przyniosła efekty, a o tym, ze byliście na wakacjach to chyba bardzo szybko zapomnicie :-/////
Awatar użytkownika
margita
Agilisowy Rezydent
Posty: 5567
Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
Płeć: kobieta
Skąd: zachodniopomorskie

Re: Cleo i Tosia Agilis Cattus*PL

Post autor: margita »

to faktycznie smutne ... całe szczęście, że przy takim spustoszeniu nikomu nic się nie stało ...
dobrze, że tak sobie wszyscy pomagają ...
a pewnie gdzieś są też poszkodowani samotni, starsi ludzie, którym nie ma kto pomóc ... to dla nich prawdziwa tragedia ... :((((

Trzymam kciuki za prace naprawcze :kciuki: za rodziców :kciuki:
no i za te nietypowe urodziny małża :) :tort:
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Re: Cleo i Tosia Agilis Cattus*PL

Post autor: Sonia »

Ojej Aguś współczuję, że te straszne zjawiska pogodowe i Wam dały się we znaki :hug:
Ja to się panicznie boję tych okropnych wiatrów, burza mnie wcale nie przeraża, ale te huragany to okropnie :strach:
Awatar użytkownika
Kasik
Agilisowy Rezydent
Posty: 5350
Rejestracja: 24 lip 2013, 22:49
Płeć: kobieta
Skąd: Szczecin

Re: Cleo i Tosia Agilis Cattus*PL

Post autor: Kasik »

Agnieszko, tak jak piszesz, najważniejsze, że rodzice i zwierzaki całe, ale wiem, że z drugiej strony żal nie do opisania kiedy patrzy się na zniszczenia... :hug:

100 lat dla męża :tort:
Awatar użytkownika
sandra
Agilisowy Rezydent
Posty: 1535
Rejestracja: 21 sty 2016, 21:14
Płeć: K
Skąd: Krakow

Re: Cleo i Tosia Agilis Cattus*PL

Post autor: sandra »

Straszne :(((( aż trudno sobie wyobrazic tak silny wiatr, który wielkie drzewo moze wyrwać z korzeniami :shock: jak dobrze, ze nikomu nic sie nie stało... na ogród ciezko patrzeć, ale nie ma co żałować rzeczy, na które nie ma sie wpływu :hug: Oby te wichury juz nie wracały
Awatar użytkownika
Danusia
Agilisowy Rezydent
Posty: 5837
Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa

Re: Cleo i Tosia Agilis Cattus*PL

Post autor: Danusia »

Aguś kochana czy już wszystko się u Ciebie do końca wyjaśniło ??????

Mam ostatnio koszmarny czas jeden wielki stres , budowa , moje :serce: czterołapce , sama dzisiaj idę do swojego onkologa z wynikami.
Brzuch mi całkowicie zastrajkował dlatego wyleciało mi z głowy źeby napisać wcześniej ale myślami cały czas byłam z Tobą :serce:
ODPOWIEDZ